Karol Kalinowski
Fotografia to dla mnie opowieść o człowieku – o emocjach, relacjach i chwilach, które zbyt łatwo uciekają. Od ponad 13 lat fotografuję śluby i tworzę markę Świetliste.pl, ale moja droga do dzisiejszej wrażliwości nie była prosta ani oczywista.
Chcę Wam opowiedzieć historię, od której tak naprawdę wszystko się zmieniło.
Pewnego dnia mój syn Jaś, wtedy jeszcze przedszkolak, miał na zajęciach narysować to, co go złości.
Narysował mnie – tatę, siedzącego przy komputerze i obrabiającego zdjęcia.Za mną stał on sam, pukając w krzesło i pytając: „Tato… pobawisz się w końcu ze mną?”
Ten rysunek złamał mi serce. Zrozumiałem wtedy, jak wiele kosztuje praca fotografa – nie sam moment naciśnięcia spustu, ale godziny selekcji i edycji, często kosztem rodziny i… zdrowia. Lekarz powiedział mi wprost, że jeśli czegoś nie zmienię, mój syn może stracić ojca.
I wtedy pojawiła się… mata karate.
Przez przypadek trafiliśmy na treningi w Yamabushi, gdzie trener Andrzej Jankowski zaprosił mnie i całą rodzinę na tatami. To miała być aktywność dla Jasia. Tymczasem odmieniła również mnie. Zrzuciłem kilogramy, wróciłem do formy, a przede wszystkim – wróciłem do swojego syna. Zaczęliśmy trenować wspólnie, wyjeżdżać na zawody, przeżywać emocje, o jakich wcześniej nie miałem pojęcia.
Dziś fotografuję nie tylko śluby, ale też zawody karate w Polsce i za granicą.A ostatnio… sam zdobyłem brąz na Mistrzostwach Polski Karate Masters – w dniu 40. urodzin Eweliny, mojej żony.
To było dla mnie coś więcej niż medal. To był dowód dla Jasia, że strachem też można wygrać.
Ta historia ukształtowała mnie jako fotografa bardziej niż jakiekolwiek techniczne umiejętności. Nauczyła mnie widzieć nie kadry, ale ludzi. Nauczyła mnie cierpliwości. Uważności. Pokory. I tego, że w fotografii – ślubnej, sportowej, każdej – emocje są ważniejsze niż perfekcyjna ostrość.
Piątek (04-09-2026)
- 12:30 – 13:30 | Co łączy zawodnika przed walką i parę przed ślubem? Jak fotografować emocje, których nie da się wyreżyserować | PRELEKCJA | Marka: Nikon | Miejsce: W4 – poziom I – Sala wykładowa nr 5
